Wieczorowe toalety nie miały wcale rękawów, a suknie wizytowe posiadały często wąskie rękawy zapinane falbanką, zwaną „en formę”, przykrywającą do połowy dłoń. Ulegając dalszym przemianom rękawy stały się długie od spodu, o wielkim podkroju pod pachą, sięgającym czasami nawet poniżej pasa, podczas gdy z wierzchu mogły być zupełnie krótkie. Szczególnie w sukniach domowych „tea gown” sięgały one często aż do samego dołu sukni. Celem ich było wówczas nie wydłużanie sylwetki, lecz wprost przeciwnie — poszerzanie jej. W roku 1923 rękawy stały się prostsze, węższe, mniej fantazyjne i przeważnie rozszerzone u dołu, przy kostiumach i okryciach rękawy posiadały krój chiński, do sukien z tafty robiono malutkie, zmarszczone bufki, do sukien wizytowych rękawy były obcisłe, długie lub półdługie, mające od łokcia długą, plisowaną lub kolisto krojoną falbanę