Mówiono złośliwie, że protest ten był w ścisłym związku z urzędem walki z lichwą. I rzeczywiście natychmiast po zniesieniu dekoltów pasek na mydło pękł […] Widzisz, kochany Chrześniaku, że mała pozornie rzecz, jak obnażona szyja niewieścia, może mieć doniosłe znaczenie w życiu ekonomicznym […]” — tak pisała autorka listu na front do wojennego chrześniaka, w roku 1920. Obecnie brzmi to jak dowcip, ale biorąc pod uwagę ówczesny brak zrozumienia dla higieny i ówczesne trudności ekonomiczne — można to uważać za zupełnie prawdopodobne.Rękawy, początkowo długie, doszywano do krótkich kimonowych, natomiast przy sukni zwanej „robę de chemise” (1920 r.) rękawek był już często zupełnie krótki, powyżej łokcia, dlatego noszono długie rękawiczki. Później, w 1921 r., modne były rękawy różnej długości, ciasno opinające rękę lub szeroko rozwarte przy dłoni.