Doprowadzono do tego, że suknia otrzymała dosłownie formę prostej koszuli, z kimonowymi rękawami, przewiązanej paskiem. Moda ta zgodna była wówczas z propozycjami Hedwigi Buszman, która twierdziła,że właśnie za pomocą najprostszego kroju można uzyskać wspaniałe efekty. Wystąpiła ona wówczas przeciwko skomplikowanemu krojowi i technice wykonania, a nawet więcej — proponowała, aby ubiór wykonywany był bez używania nożyczek i igły. Odrzuciła w związku z tym wszelkie podkładki, futrówki i podszewki, a za podstawowy krój ubioru uważała formę koszuli z doszytymi rękawami. Jej ideałem były suknie udrapowane z różnych rozmiarów kwadratów, prostokątów lub wycinków koła. Uważała, że ubiór taki jednoczy piękno szaty greckiej z higienicznymi zaletami sukni reformowanej i z paryską elegancją.