W roku 1917 kostiumy zeszły na dalszy plan, kobiety wyjęły swoje przedwojenne suknie i na pewien czas wrócono do mody lat przedwojennych. Pojawiły się próby podłużenia sukien, a nawet i spętania nóg, co jednak się nie przyjęło. Spódnice, węższe i dłuższe, zaokrągliły się na biodrach i zwęziły dołem. Linia stała się podobna do wrzeciona. Stan zaznaczany był wysoko. W sukniach i płaszczach stosowano sute marszczenia. W roku 1918 suknie uległy powtórnemu skróceniu, a poszerzenia potęgowano jeszcze bardziej falbankami naszywanymi w poprzek spódnic.Zadanie poszerzania spełniały również miękkie, luźne pasy, krótkie i marszczone baskinki oraz tzw. „tuniki”, krótsze i szersze od dolnej spódniczki.