Główną cechą mody tych lat była pewnego rodzaju „luźność”, „obwisłość” i fantazyjność. Zwisały luźne bluzki zakładane na wierzch, ich baskinki i szerokie, luźne paski nie obciskające stanu. Wisiały krótkie i szerokie rękawy, czasem o fantastycznych kształtach, wydłużone od spodu, jak gdyby nawiązujące do gotyckich. Wisiały marszczone spódnice i przyczepione do nich fartuszki, ogony, szale, chusteczki itp. Ta ,,luźność”, która w roku 1922 doszła do szczytu, maskowała naturalną budowę sylwetki. Ówczesna kobieta „zawieszała na sobie” suknię. Podkreślano to jeszcze stosowaniem miękkich tkanin, których właściwości nie sprzyjały tworzeniu się płaszczyzn o zdecydowanej formie. Było to kompletne przeciwieństwo usztywnionych i wyrafinowanych ubiorów z początku XX w.